Wywiad z Dziewanną – „Skupiam się na pisaniu i komponowaniu”

Podziel się

Agnieszka Anna Suchy, znana szerzej jako Dziewanna, jest artystką specjalizującą się w muzyce folkowej. Prócz tego, kompozytorka jest ogromną fanką wiedźmińskiego uniwersum, a co więcej, tworzy utwory inspirowane sagą.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z muzyką?

W gimnazjum zapragnęłam być dziewczyną z gitarą; należałam wtedy do drużyny harcerskiej i pomyślałam, że dodatkowy instrument na biwakach się przyda, tym bardziej że moja grupa była bardzo umuzykalniona. Zapisałam się na lekcje. Pierwszą piosenką, której się nauczyłam, była „Whisky” Dżemu. Kiedy przyśpiewywałam sobie do gry, nauczyciel zwrócił uwagę na mój głos. Tak zaczęłam śpiewać, a później komponować. Odkąd zakochałam się w muzyce, wiedziałam, że pragnę nie tylko odtwarzać, ale – przede wszystkim – tworzyć. Poświęcałam temu coraz więcej czasu. Zaczęłam też próbować swoich sił w różnych konkursach, festiwalach, udzielałam się także w projektach muzycznych; efekty utwierdzały mnie w przekonaniu, że podążam właściwym szlakiem.

Do swoich utworów nagrywasz świetne teledyski. Czy możesz nam powiedzieć, kto Ci pomaga przy ich produkcji, skąd bierzesz pomysły na ich realizację?

Od dłuższego czasu współpracuję z Krzysztofem Krukiem, który ma oko i rękę do „baśniowych” kadrów. Co do pomysłów (najbardziej zdaję się na własną wyobraźnię), zawsze przed nagraniami – jeśli mowa o piosenkach koncepcyjnych, nawiązujących do konkretnego uniwersum bądź kultury –
na podstawie zdobytej wiedzy i towarzyszących mi imaginacji piszę scenariusz. Potem konsultuję go z Krzysztofem, a on już najlepiej wie, co z nim zrobić.

Ciri: Powrót Jaskółki/Return of The Swallow (inspired by „The Witcher”)

Skąd czerpiesz inspiracje do swoich utworów?

Pierwszą odpowiedzią nikogo nie zaskoczę – z „Wiedźmina”. Tych inspiracji w miarę upływu lat było coraz więcej. Czerpię hojnie z góralszczyzny, która mnie w pewnym stopniu ukształtowała – wychowywałam się w otoczeniu malowniczej beskidzkiej natury, w atmosferze przesiąkniętej tutejszym folklorem. Dopiero z biegiem czasu nauczyłam się to prawdziwie doceniać. Oprócz tego inspiruję się kulturą wikingów i Słowian, a także ludowością. Chętnie poznaję obyczaje różnych społeczności, czytam książki na temat rytuałów, magii, tradycyjnych wierzeń. Z pewnością wiele dały mi podróże – gdy tylko mogę, staram się odwiedzić skansen bądź miejsce kultu. A kiedy nie mogę, idę do lasu albo nad wodę – i chłonę energię żywiołów. Inspiracja jest żywiołem. Czasami kapryśnym. A żywioł inspiracją.

Czy oprócz muzyki masz jeszcze jakieś inne zainteresowania i pasje?

Owszem – one także znajdują odzwierciedlenie w muzyce. Zajmuję się literaturą, zarówno naukowo, jak i hobbystycznie. Dużo czytam, piszę wiersze, zdarzają mi się też formy prozatorskie. Moją wielką pasją jest również nauka, szczególnie z zakresu szeroko pojętej humanistyki. Często biorę udział w konferencjach naukowych, webinarach, piszę artykuły naukowe. Obecnie pracuję nad dysertacją doktorską. W wolnych chwilach oglądam podcasty kryminalne, gram na nyckelharpie i chodzę po górach.

No dobra, ale w jaki sposób w twojej twórczości pojawił się Wiedźmin?

…w zupełnie naturalny. Od chwili, gdy pokochałam „Wiedźmina”, wiedziałam, że ta fascynacja prędzej czy później znajdzie swoje odzwierciedlenie w twórczości. Wprawdzie poznałam go, gdy jeszcze byłam nastolatką i komponowałam bardzo okazjonalnie, ale czułam, że wrażenia wyniesione z lektury przełożą się na wiersze i piosenki. Tak się stało parę lat później, gdy zaczęłam bardziej „dojrzewać” twórczo i do intuicyjności w pisaniu doszła większa świadomość.

Dziewanna – „Gwynbleidd: Wolven Path”

Jakie masz plany na przyszłość i czy zakładają tworzenie utworów, osadzonych w uniwersum wiedźmina?

Tworzenie na pewno. Zajmuje mi ono coraz więcej czasu, co bardzo mnie cieszy, bo któż nie lubi przebywać ze swoją miłością? O koncertach myślę z pewną dozą ostrożności z uwagi na obecną sytuację. Skupiam się zatem na pisaniu i komponowaniu – od pewnego czasu zdarza mi się to robić również na zamówienie. Początkowo w ogóle tego nie planowałam, ale los sam przyniósł miłe niespodzianki. Myślę o muzyce poważnie i wygląda na to, że również ona mnie lubi, więc z pewnością owoców tej relacji będzie dużo. Mój najnowszy utwór inspirowany jest historią Ciri; kolejne piosenki będą osadzone bardziej w słowiańskich i nordyckich klimatach, lecz może za jakiś czas znów powrócę do „Wiedźmina”. Co do większych planów – jest ich dużo, ale, żeby nie zapeszać, poczekajmy, aż uda się je zrealizować :-).

Jakie jest Twoje ulubione opowiadanie/książka/gra z serii Wiedźmina?

Moją ukochaną książką jest „Miecz przeznaczenia”. Wszystkie opowiadania są mi bliskie. Najbardziej chyba „Trochę poświęcenia”. Za każdym razem wzrusza mnie tak samo.

Czy oglądałaś serial Wiedźmin wyprodukowany przez Netflixa? Jeżeli tak, co o nim sądzisz?

Z niecierpliwością go wyczekiwałam i niestety byłam rozczarowana. Przede wszystkim brakowało mi spójności w poszczególnych wątkach i pomiędzy nimi. Obejrzę jednak z ciekawością kolejny sezon, bo liczę po cichu na pozytywne zaskoczenie. Na razie z sentymentem pozostaję przy książkach
i Żebrowskim w roli Geralta. I, oczywiście, muzyce.

Pod znakiem Wilka – kołysanka wiedźmińska: Dziewanna, Grensir, Dyian, Dragen, Lenore Zalar

Gdybyś mogła udzielić rady osobom chcącym tworzyć muzykę, to co byś im powiedziała? Co jest w takim działaniu kluczowe?

Każdy ma zapewne swoją receptę; dla mnie kluczowa jest autentyczność. Jeżeli tworzysz w zgodzie z sobą i jesteś szczery lub szczera wobec swoich Odbiorców, będzie to słychać. Z pewnością ważny jest również zdrowy autokrytycyzm. Dla mnie miarą jakości pieśni jest m.in. czas. Ta metoda jeszcze mnie nie zawiodła. Gdy napiszę nową piosenkę, odkładam ją na czas nieokreślony, przestaję o niej myśleć, zajmuję umysł innymi sprawami. Kiedy już do niej powrócę z chłodniejszą, bardziej krytyczną optyką, a wtedy nadal słyszę potencjał, przystępuję do dalszej pracy. Myślę też, że nie warto tworzyć wyłącznie z nastawieniem na sukces. Taka postawa bywa złą doradczynią. Przede wszystkim musi być inwencja. I praca – bez niej inspiracje szybko się ulotnią.

Bardzo dziękujemy za rozmowę i poświęcony czas. Życzymy powodzenia w dalszych sukcesach!

Dziękuję i pozdrawiam serdecznie Czytelników i Czytelniczki!

Zapraszamy na media społecznościowe Dziewanny (Facebook, YouTube). Rozsiądźcie się, posłuchajcie i spędźcie miło czas przy przepięknych nutach, wygrywanych przez Agnieszkę!

Więcej informacji: https://folk24.pl/wykonawcy/dziewanna/


Podziel się

Dodaj komentarz