Cyberpunk 2077: Jak bardzo nowa gra będzie podobna do Wiedźmina 3?

Podziel się

Lata promocji Cyberpunka 2077 od CD PROJEKT RED pokazały nam futurystyczny, mroczny świat pełen spisków, oszustw i kłamstw. Okazuje się jednak, że pod płaszczykiem unowocześnionej szaty graficznej kryje się mnóstwo podobieństw do poprzednich tytułów polskiego producenta.

Andy Kelly, dziennikarz PC Gamer, miał okazję zagrać w pierwsze 15 godzin długo wyczekiwanego tytułu, a swoimi przemyśleniami podzielił się w podcaście.

Poczułem się trochę jak po queście z Krwawym Baronem. W Cyberpunku pojawia się postać Judy Alvarez, zajmująca się braindancem. Współpracujesz z nią na wielu etapach swojej historii. Gdy zakończysz główny wątek, pojawia się masa interakcji pobocznych, dzięki którym możesz poznać ją nieco bliżej, a jest jedną z najlepiej napisanych postaci w całej grze. Spotyka ją jednak wiele złych rzeczy, dzięki czemu mamy okazję obserwować sporo czułych momentów między nią, a V. Można ją pocieszać, wysłuchać albo zachować się jak dupek, odpowiadając „Dobra, przestań, pogódź się z tym”. Nigdy jednak bym się na to nie zdobył, szczególnie, że bardzo ją polubiłem.

CDPR nie mogło pokazać na targach E3 zwiastuna z V i Judy, siedzących na łóżku i rozmawiających od serca. Obawiałem się tego, że świat, w który nas wrzucą, będzie składać się wyłącznie z gangsterskiego slangu pełnego wulgaryzmów. Jest w tym jednak porządna dawka wrażliwości, stąd spore podobieństwo do niektórych zadań z Wiedźmina 3. Mam wrażenie, że osoba, grająca w Cyberpunka na potrzeby zwiastuna, musiała wybierać opcję bycia totalnym dupkiem. Natomiast w samej grze twój V może być bardzo miłym człowiekiem, co jest dość zaskakujące.

Andy Kelly, PC Gamer

Jeśli w Cyberpunku rzeczywiście questy będą swoją różnorodnością i wyborami wpływać istotnie na rozgrywkę, jak miało to miejsce w wielu zadaniach w Dzikim Gonie, to gracze chyba nie będą mogli narzekać. To od nas i naszych preferencji wobec wyborów będzie zależało, jak bohater się zachowa oraz jak widzieć go będą inne postacie podczas rozgrywki. Ciekawe jest też to, w jaki sposób Redzi wykorzystują sprawdzoną mechanikę z Wiedźmina 3: kwestie postaci pobocznych, pojawiających się jako tło na ulicach czy w lokacjach, wyświetlać się będą nad ich głowami, tak jak to miało miejsce w kolejnych odsłonach Wiedźmina.

Nie pozostaje nam nic innego jak trzymać kciuki, aby najnowszy tytuł CD PROJEKT RED nie zaliczył kolejnego opóźnienia!


Podziel się

Dodaj komentarz