Wiedźmin: Blood Origin: Plotki o ogłoszeniu castingu na dwie role kobiece

Podziel się

Jak wszyscy wiemy, jakiś czas temu Netflix wstrzymał z powodu pandemii produkcję Wiedźmina. Pojawiły się jednak pogłoski związane z jego spin – offem – serialem Wiedźmin Blood Origin. Według Recapped, który już wcześniej udostępniał informacje, jeśli chodzi o przecieki wokół serialu, Blood Origin będzie miało dwie główne postacie kobiece: Eile „Skowronek” Lithe i Księżniczkę Merwyn. Serwis poinformował nawet o potencjalnym terminie zdjęć do nowej produkcji:

Oto kilka plotek dotyczących castingu do serii Wiedźmin: Blood Origin. Są dwie główne role kobiece: Eile „Skowronek” Lithe i Księżniczka Merwyn. Eile jest po dwudziestce i ma muskularną budowę ciała, podczas gdy Merwyn jest od niej nieco młodsza. Kręcenie zdjęć odbędzie się między majem a grudniem przyszłego roku.

Po imionach tych postaci ciężko obecnie wywnioskować jaka będzie ich rola w serialu i w jakich wydarzeniach wezmą one udział. Z wcześniejszych plotek wiemy, że do głównej roli męskiej brany jest pod uwagę Jason Momoa. Jednak o samym serialu wiemy bardzo niewiele. Showrunnerka Wiedźmina Lauren S. Hissrich podczas ogłoszenia prac nad Blood Origin powiedziała:

To był najtrudniejszy sekret do utrzymania. Zawsze chciałam zagłębić się w mity i tradycję Kontynentu, a teraz fani będą mieli okazję odkryć to z Declanem de Barra w prequelowej serii Wiedźmin: Blood Origin. Elfy, wrogowie i koniec, o rety… ”

Oficjalny opis spin – offu także wnosi niewiele:

1200 lat przed Geraltem z Rivii, światy potworów, ludzi i elfów połączyły się w jeden i pojawił się pierwszy Wiedźmin.

Miejmy nadzieję, że prace nad nowym serialem Netflixa rozpoczną się już wkrótce i będziemy mogli w końcu ujrzeć autorską wizję początku Wiedźminów. Co ciekawe, najprawdopodobniej w Gwincie: Wiedźmińskiej grze karcianej również pojawi się motyw tworzenia cechu zabójców potworów. Aktualnie w grze mamy trzecią już edycję Podróży, której bohaterem jest Alzur, czarodziej – twórca wiedźminów, który najprawdopodobniej zapowiada nowy, wiedźmiński dodatek, który ukazać ma się w grudniu. Najwyraźniej sam motyw początku cechu Geralta jest na tyle interesujący, że zarówno Netflix jak i twórcy Gwinta czerpią z niego pełnymi garściami. Pytanie tylko jak bardzo te wizje będą się od siebie różnić?


Podziel się

Dodaj komentarz